Trzeci dzień naszej pielgrzymkowej wędrówki po Podlasiu rozpoczęliśmy tradycyjnie od śniadania, po którym zapakowaliśmy bagaże i wyruszyliśmy w dalszą drogę. Czekał nas kolejny dzień pełen spotkań, pięknych miejsc, historii i przede wszystkim refleksji nad tym, jak wiele może łączyć ludzi różnych kultur i wyznań.
Pierwszym przystankiem była Supraśl – niezwykle urokliwe miasteczko, w którym zwiedziliśmy przepiękny prawosławny monaster. Towarzyszył nam ojciec, który w bardzo ciekawy i poruszający sposób opowiadał nie tylko o historii tego miejsca, ale także o relacjach między ludźmi różnych wyznań.
Szczególnie mocno wybrzmiało przesłanie, że ludzie różnych religii mogą ze sobą współpracować, wspólnie budować i tworzyć dobro. Bo niezależnie od tego, jaką wiarę wyznajemy, najważniejsza jest miłość, szacunek do drugiego człowieka i wzajemna życzliwość. Podlasie jest wyjątkowym miejscem, gdzie od pokoleń obok siebie żyją ludzie różnych kultur i religii, pokazując, że można się różnić, a jednocześnie żyć razem, pomagać sobie i darzyć się wzajemnym szacunkiem.
Następnie odwiedziliśmy Muzeum Ikon. To było niezwykłe spotkanie ze sztuką i duchowością. Dowiedzieliśmy się, jak powstają ikony, co symbolizują poszczególne ich elementy i kolory oraz jakie znaczenie mają przedstawiane na nich postacie i gesty. Poznaliśmy również różnice pomiędzy ikonami, które możemy spotkać w różnych tradycjach, a charakterystycznymi ikonami podlaskimi. Była to prawdziwa lekcja historii, sztuki i wiary.
Oczywiście nie mogło zabraknąć również chwili na odpoczynek. W Supraślu znaleźliśmy czas na pyszną kawę i przepyszne lody, a później podczas spaceru mogliśmy jeszcze lepiej poczuć atmosferę tego pięknego miasteczka.
Spacer zakończył się najważniejszym punktem naszego dnia – Mszą Świętą. Był to czas modlitwy, wyciszenia i wspólnego przeżywania naszej pielgrzymki.
Kolejnym przystankiem na naszej trasie były Bohoniki – niewielka, niezwykle klimatyczna wieś związana z kulturą tatarską. To właśnie tutaj mieliśmy okazję zatrzymać się na chwilę i spróbować tradycyjnych potraw tatarskich. Wszystko było nie tylko bardzo smaczne, ale również podane w niezwykle miłej i sympatycznej atmosferze. Był to dla nas doskonały moment na chwilę relaksu, rozmowę i nabranie sił przed dalszą drogą. Zadowoleni i najedzeni mogliśmy ruszyć dalej, by poznawać kolejne niezwykłe zakątki Podlasia.
Kolejnym miejscem na naszej trasie były Kruszyniany – niezwykle ważny punkt na mapie wielokulturowego Podlasia. Zwiedziliśmy tam meczet tatarski oraz mizar, czyli muzułmański cmentarz. O islamie, jego tradycjach i różnicach między wiarą muzułmańską a katolicką opowiadał nam opiekun meczetu. Robił to z ogromną pasją, poczuciem humoru i błyskotliwością, dzięki czemu spotkanie było niezwykle ciekawe i pełne uśmiechu.
I tutaj po raz kolejny powrócił temat, który przewijał się przez cały nasz dzień – Podlasie jako miejsce spotkania różnych religii, kultur i tradycji. To właśnie tutaj można zobaczyć, że ludzie o różnych przekonaniach mogą żyć obok siebie, rozmawiać, współpracować i wzajemnie się szanować. To piękna lekcja, szczególnie ważna w dzisiejszych czasach.
W Białymstoku pożegnaliśmy się z naszym przesympatycznym przewodnikiem.To prawdziwy pasjonat Podlasia, który potrafi w niezwykle ciekawy sposób opowiadać o historii i kulturze tego regionu, ale także jest wspaniałym towarzyszem i kompanem naszej pielgrzymkowej przygody. Dzięki niemu odkryliśmy Podlasie z zupełnie innej strony. Jesteśmy przekonani, że jeszcze niejednokrotnie tutaj wrócimy!
Następnie ruszyliśmy w kierunku Sejn, do hotelu Skarpa, gdzie czekała na nas smaczna późna obiadokolacja. Mogliśmy spróbować regionalnych dań, porozmawiać, podsumować kolejny intensywny dzień i wreszcie odpocząć.
A przed nami jutro wielka przygoda – cały dzień w Wilnie. Zatem czas na odpoczynek, bo jutro czeka nas dzień pełen wrażeń, modlitwy, pięknych miejsc i wspólnego pielgrzymowania. A wieczorem – Pogodny Wieczór, który z pewnością będzie kolejną okazją do wspólnego bycia razem.
Do zobaczenia jutro – tym razem z Wilna!