

„Błogosławieni…” mówi Jezus do uczniów osiem razy. Błogosławieni to inaczej szczęśliwi. Jezus obiecuje nagrodę, nagrodą jest niebo – życie z Bogiem, życie na zawsze. A to życie to radość, miłość bez końca. Tę nagrodę daje nie za pieniądze czy siłę, ale za wiarę – gdy wierzymy nawet w trudnościach, miłość – gdy kochamy innych, nawet jeśli nie jest łatwo, pomoc – gdy dzielimy się tym, co mamy, gdy przebaczamy, gdy czynimy dobro. Jezus pokazuje, że szczęście to nie tylko śmiech i zabawa. Czasem jesteśmy smutni, cisi, pokorni, ale to też droga do prawdziwego szczęścia, bo jesteśmy blisko Boga. Jezus mówi „cieszcie się i radujcie, bo wielka jest wasza nagroda w niebie.” Bardzo dobrze rozumiał to św. Piotr Yu Tae-ch’ŏl, Koreańczyk urodzony w 1826 roku jeden z najmłodszych męczenników koreańskich. Kiedy jego będący katolikiem ojciec, Augustyn, został uwięziony podczas prześladować, Piotr dobrowolnie oddał się w ręce władz, przyznając, że wierzy w Jezusa. Skatowany przez oprawców w wieku 13 lat (w 1839 roku) oddał życie za Jezusa. Mimo cierpienia był szczęśliwy, bo był wolny, bo umiał kochać i był Kochany. Święty Piotr będzie patronem obozu zimowego dzieci i młodzieży organizowanego przez parafię podczas tegorocznych ferii. Niech jego przykład zachęca nie tylko obozowiczów do wpatrywania się w postaci świętych i do pragnienia, by osiągnąć świętość.