Dzisiejszy dzień był sponsorowany przez cyferkę 7 i literkę „A” jak aktywność. W siódmym dniu obozu , mieliśmy pobudkę o siódmej rano, zjedliśmy jak zwykle pyszne śniadanko i wyruszyliśmy na górską wyprawę. Spod Wielkiej Krokwi wspięliśmy się Doliną Białego na Sarnią Skałę. Jak powiedział przewodnik: siedem kilometrów pod górę – „dla tych którzy lubią pod górkę” i siedem kilometrów w dół – „dla tych którzy lubią z górki”. Po wdrapaniu się na szczyt, który ma 1378 m.n.p.m podziwialiśmy pobliski Giewont, rozległą panoramę Zakopanego i otaczających gór. Schodząc Doliną Strążyską, zaliczyliśmy sesję zdjęciową przy wodospadzie Siklawica a po dotarciu na miejsce zbiórki mieliśmy okazję zobaczyć letnie treningi skoków narciarskich z Wielkiej Krokwi pokrytej igelitem. Po wyczerpującej wędrówce powróciliśmy do ośrodka na obiadokolację, a następnie na Mszę Świętą. Wieczór wypełniły warsztaty i spacer po Małem Cichem.