

Wiosenna pielgrzymka na Żywiecczyznę, w której tradycyjnie już wzięli udział parafianie z Mokrzeszowa, a także Głuszycy, Nowej Rudy, Szczawna-Zdroju, rozpoczęła się od wizyty wczesnym rankiem w Centrum św. o. Maksymiliana Kolbego w Harmężach k. Oświęcimia, gdzie obejrzeliśmy przejmującą ekspozycję pt. „Klisze pamięci. Labirynty”. Jej autorem jest Marian Kołodziej, były więzień obozu koncentracyjnego Auschwitz, który po prawie 50 latach od zakończenia wojny stworzył wstrząsającą plastyczną wizję swojej gehenny obozowej, a jednocześnie ukazał heroizm św. o. Maksymiliana Kolbego. Po tej przejmującej lekcji historii, która poruszyła nasze serca, ukojenie przyniosła nam Msza św. sprawowana przez ks. Marcina w miejscowym kościele pw. Matki Bożej Niepokalanej. W południe zwiedziliśmy urokliwe Stare Miasto w Oświęcimiu, który chociaż kojarzy się zazwyczaj z KL Auschwitz – Birkenau, ma za sobą wielowiekową historię jako stolica księstwa oświęcimskiego, a dzisiaj podziwialiśmy jego zabytki z zamkiem górującym nad miastem. Z Oświęcimia ruszyliśmy do Węgierskiej Górki, gdzie w ośrodku „Azalia” mieści się nasza baza noclegowa, ale wcześniej zatrzymaliśmy się w Ciścu, rodzinnej miejscowości ks. Marcina. W kościele pw. św. o. Maksymiliana Kolbego spotkaliśmy się z ks. Władysławem Nowobilskim i poznaliśmy niezwykłą historię budowy tego kościoła w czasach, kiedy ówczesna władza komunistyczna robiła wszystko, aby nie dopuścić do jego powstania. Mieszkańcy Ciśca wspierani przez ks. Władysława dokonali rzeczy wręcz niemożliwej – postawili świątynię w ciągu jednej nocy, choć wielu z nich dosięgły potem represje. Pobyt w Ciścu zakończyliśmy udziałem w uroczystej Koronce do Bożego Miłosierdzia. Wieczorem jeszcze tylko spacer po Węgierskiej Górce i zasłużony odpoczynek po podróży, która rozpoczęliśmy o godz. 1:00 w nocy.