Drugi dzień naszej pielgrzymki rozpoczęliśmy bardzo wcześnie – już o godzinie 5:50, gdy większość Podhala wciąż spowijał sen, a nad górami powoli budził się nowy dzień. Wyruszyliśmy na wyjątkowy poranny spacer, aby wspólnie powitać wschodzące słońce.
Malowniczymi łąkami Małego Cichego, wśród czerwieniejących jarzębin, ostatnich jesiennych kwiatów i traw mieniących się kroplami porannej rosy, podążaliśmy w kierunku Tarasówki. Otaczająca nas cisza, rześkie powietrze i piękno tatrzańskiej przyrody tworzyły niezwykłą atmosferę, sprzyjającą zarówno rozmowom, jak i chwili osobistej refleksji.
Choć wschód słońca nie okazał się szczególnie spektakularny, miał w sobie wiele uroku. W niewielkim gronie pielgrzymów, z dala od codziennego pośpiechu, mogliśmy rozpocząć dzień w wyjątkowy sposób – z wdzięcznością za dar kolejnego dnia, wspólną drogę i piękno otaczającego nas świata.
Po powrocie i wspólnym śniadaniu ruszyliśmy na kolejną atrakcję naszej wyprawy – „Spacer w chmurach”. Część pielgrzymów wybrała się tam pieszo, inni zaś dotarli autokarem. Była to doskonała okazja, by spojrzeć na piękno Podhala z nieco innej perspektywy.
Podczas spaceru mogliśmy podziwiać rozległe górskie krajobrazy, malownicze panoramy i piękno otaczającej nas przyrody. Jesienne powietrze, przestrzeń i widoki rozciągające się wokół sprawiały, że każdy krok stawał się okazją do zachwytu nad urokami tego regionu.
Po zwiedzaniu przyszedł czas na chwilę odpoczynku. Kawa wypita w promieniach jesiennego słońca smakowała wyjątkowo dobrze! Był to również miły moment na rozmowy, uśmiechy i wspólne dzielenie się wrażeniami, a także na nabranie sił przed dalszą drogą.
Następnie udaliśmy się do Zakopanego-Olczy, gdzie odwiedziliśmy Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik. To szczególne miejsce maryjnego kultu i modlitwy, którego historia sięga początków XX wieku. Obecna świątynia została konsekrowana w 1988 roku, a sanktuarium ustanowiono w 2008 roku.
Właśnie tutaj uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, powierzając Matce Bożej nasze intencje, naszych bliskich oraz dalszą drogę pielgrzymowania. Po dniu pełnym wrażeń wróciliśmy do Domu Wypoczynkowego „Tatry” na obiadokolację. Mogłoby się wydawać, że to już koniec naszych wspólnych przeżyć, jednak wieczór przyniósł kolejną niespodziankę!
W progach naszego domu powitaliśmy kapelę góralską, która już od pierwszych dźwięków wprowadziła nas w radosny, prawdziwie podhalański klimat. Rozbrzmiała góralska muzyka, pojawiły się tańce, serdeczne rozmowy i mnóstwo śmiechu. Nie zabrakło również szczególnie wesołych chwil, gdy w naszym pielgrzymkowym gronie witaliśmy nowych uczestników, którzy mierzyli się z kolejnymi zadaniami tradycyjnego „chrztu pielgrzymkowego”. Regionalne melodie, góralska gościnność i ciepła atmosfera sprawiły, że wszyscy mogliśmy jeszcze mocniej poczuć, jak piękną wartością jest wspólne pielgrzymowanie.