Czwarty dzień naszego pielgrzymowania był czasem wdzięczności i radości. Prymas Polski pisał:
„We wszystkim tym, co zdarza się w życiu człowieka, trzeba odczytać ślady Boga. Wtedy do serca wkroczy radość.”Tej radości doświadczyliśmy wspólnie pielgrzymując. Wierzymy, że akumulatory duchowe ładowane przez te cztery dni zaowocują w naszym życiu w kolejnych miesiącach. Dziękujemy Bogu i ludziom za każdy dzień, za każdą modlitwę, za rozmowę przy kawie i radość wspólnej zabawy. Dziękujemy!
Ostatni dzień rozpoczęliśmy wspólnym śniadaniem i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Zatrzymaliśmy się w Gdyni, by zwiedzić słynny żaglowiec „Dar Pomorza”, który od 1982 roku pełni rolę statku–muzeum. Ten niezwykły trójmasztowy fregat przez dziesięciolecia służył jako statek szkoleniowy Polskiej Marynarki Handlowej, a dziś stanowi jedno z najciekawszych miejsc na mapie turystycznej Trójmiasta. Spacer po jego pokładach pozwolił nam poczuć klimat dawnych rejsów i morskiej przygody.
Po krótkim odpoczynku udaliśmy się do Rywałdu, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Cygańskiej. To właśnie w klasztorze w Rywałdzie, w 1953 roku, przez kilka tygodni w odosobnieniu przetrzymywano Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, zaraz po jego aresztowaniu przez władze komunistyczne. Msza Święta i wspólna modlitwa w tym miejscu była szczególnym momentem naszej pielgrzymki, łączącym historię z teraźniejszością.
Na tym zakończyliśmy nasze sierpniowe pielgrzymowanie. Wracamy do codzienności, umocnieni doświadczeniem wspólnej modlitwy, rozmów i spotkań. A w sercach rodzi się już pytanie – dokąd dalej księże Marcinie?Kielecczyzna będzie celem kolejnej podróży…